pozycjonowanie marki - Śmieszne Filmiki - Wypożyczalnia dostawczych

Zaliczam się do tej grupy osób, które jako nastolatki czytały pod kołdrą przy świetle latarki albo w wannie. Za każdym razem robiłam to z duszą na ramieniu. W pierwszym przypadku w obawie, że mnie przyłapią rodzice, w drugim - że popsuję sobie wzrok, czytając w źle oświetlonej łazience. Straszyła mnie tym babcia, mama i rzesza ciotek.

Jak się okazuje, ten znany obiegowy pogląd nie jest prawdą. Rachel Vreeman i Aaron Carroll z Uniwersytetu w Indianapolis (USA) sprawdzili wszystkie naukowe dane na temat czytania w półmroku i nie znaleźli żadnego dowodu na jego szkodliwość. Ile jeszcze jest takich medycznych bajek, które powtarzane wystarczająco długo stały się powszechnie przyjętymi prawdami? Oto siedem mitów, które Amerykanie niedawno opisali w “British Medical Journal”. Niektóre są zaskakujące.

1. Trzeba pić dwa litry wody dziennie, żeby być pięknym i zdrowym

To zalecenie pojawia się często w kontekście ładnej cery, pozbawionej zmarszczek do późnej starości. Oczywiście i ja usiłowałam wmusić w siebie te osiem szklanek. Zresztą bezskutecznie. Na szczęście nie muszę się już męczyć - to jeden z medycznych mitów. Skąd się wziął?

Niewykluczone, że do takiego myślenia przyczyniła się amerykańska rekomendacja z 1945 roku, która brzmiała “Odpowiednia ilość wody wypijanej dziennie wynosi dla dorosłych w większości przypadków 2,5 litra. Większość niezbędnego płynu spożywamy w przygotowanych posiłkach”. Ostatnie, kluczowe, zdanie zostało najwyraźniej pominięte i w świat poszła wodna plotka.

Niewykluczone też, że w błąd wprowadził ludzi znany technolog żywienia Frederick Stare, który zalecał, bez powoływania się na jakiekolwiek badania, picie od sześciu do ośmiu szklanek wody na dobę, jednak dodawał, że może to być w formie herbaty, kawy, soków, koktajli itd.

Jest też druga strona medalu - picie skrajnie dużych ilości wody może być niebezpieczne. Prowadzi do wypłukania potrzebnych soli z organizmu, zatrucia, a nawet do śmierci.

2. Wykorzystujemy tylko 10 proc. naszego mózgu

Na takie stwierdzenie pewna pani profesor neurobiologii odpowiedziała mojemu szefowi: - Chyba, że pan. Bo ja na pewno więcej.

Jakie są korzenie tego mitu? Niektórzy sądzą, że takie zdanie wypowiedział Albert Einstein, ale nie ma żadnych dowodów na to, że to prawda. Taka opinia zaczęła krążyć około 1907 roku, kiedy na Zachodzie zapanował trend na “ćwiczenie umysłu”. Zalecano pracowanie nad sobą i dążenie do odkrywania uśpionych zdolności. Bo jak jeszcze niedawno uczono nas w szkole, o szare komórki trzeba dbać, gdyż u dorosłego człowieka nie tworzą się nowe. Ile ich tam wykształcimy, tyle mamy i już.

Przekonanie, że 90 proc. ludzkiego mózgu istnieje nie wiadomo po co, trwało, dopóki nie rozwinęła się na dobre neurobiologia. Ale dekadę temu uczeni dowiedli, że w mózgu przez całe życie zachodzi neurogeneza, czyli powstają nowe neurony. To był przełom w medycynie.

Także badania nad osobami z różnymi uszkodzeniami mózgu, obrazowanie jego budowy i pracy, wykazały, że ludzie korzystają ze znacznie więcej niż 10 proc. swojego mózgu. Wręcz nie ma takiego miejsca w naszej głowie, które byłoby całkowicie uśpione.

3. Włosy i paznokcie nadal rosną po śmierci

To dość makabryczne stwierdzenie, ale chyba każdy się z nim spotkał. Ten przyczynek do niejednego horroru nie jest jednak prawdą. Twierdzą tak stanowczo specjaliści od medycyny kryminalnej. - Ta wizja jest tak przerażająca, że aż fascynująca, ale kompletnie z Księżyca wzięta - komentują naukowcy. Mit ten wziął się stąd, że po śmierci ciało ulega stopniowemu odwodnieniu. To powoduje kurczenie się skóry wokół włosów i paznokci, i w rezultacie mamy wrażenie, że są one dłuższe. Jednak to tylko złudzenie - wzrost włosów i paznokci wymaga skomplikowanej hormonalnej regulacji, która nie działa po śmierci.

4. Czytanie w półmroku niszczy wzrok i prowadzi do krótkowzroczności

Wiemy już, że to nieprawda. Sama byłam tym zdziwiona, ale argumentacja mnie przekonuje.

Czytając w złym oświetleniu, czujemy, że coś złego dzieje się z naszymi oczami. Mamy kłopoty ze skupieniem wzroku na słowach, nie możemy dobrze złapać ostrości. Poza tym

wysychają nam śluzówki, częściej mrugamy. Oczy męczą się - stąd wniosek, że to im szkodzi.

Okazuje się jednak, że nie ma na to naukowych dowodów. Częste czytanie przy słabym świetle może prowadzić do czasowych problemów z widzeniem, ale nie uszkadza wzroku na stałe. Wprawdzie lekarze odnotowują w ostatnich czasach wzrost liczby osób z krótkowzrocznością, ale przyczyną nie jest czytanie w półmroku. Uczeni tłumaczą, że przecież przez wieki ludzie czytali przy słabym oświetleniu świec lub lamp naftowych.

5. Golenie włosów powoduje, że odrastają one szybciej, są mocniejsze i ciemniejsze

- Golenie nóg to nie koszenie trawnika - jak dobitnie wypowiedział się jeden z uczonych zajmujący się tym problemem. Pierwsze badania nad goleniem i jego wpływem m.in. na strukturę włosa przeprowadzono już w 1928 roku. Wtedy też dowiedziono, że golenie usuwa tylko martwą część włosa, i nie wpływu na jego żyjącą część tkwiącą pod skórą, a co za tym idzie - nie może wpływać na jego grubość czy kolor.

Skąd uczucie, że po goleniu włosy są bardziej szorstkie? Po prostu zabieg ten powoduje, że tracą swój tępy koniec - są ścięte, czyli ostre w dotyku. A co z kolorem? Włosy, które odrastają, wydają się ciemniejsze, bo nie zostały jeszcze poddane czynnikom zewnętrznym, takim jak słońce czy detergenty, które je rozjaśniają.

6. Jedzenie indyków powoduje, że ludzie stają się ospali

Nie spotkałam się z tym stwierdzeniem, ale ten spis robili Amerykanie, dla których przecież nie ma Święta Dziękczynienia bez tego drobiu. To taki mit i nie mit. Jest w nim bowiem ziarno prawdy.

Mięso indycze zawiera jeden z aminokwasów - tryptofan - potrzebnych do budowy białek. Tryptofan jest zaangażowany w proces zasypiania i kontrolowania nastroju. Nadmiar tego aminokwasu rzeczywiście wywołuje senność. Jednak mięso indycze zawiera zbyt małe ilości tryptofanu, by działać w ten sposób. Znacznie więcej jest go w serach czy wieprzowinie.

Uczeni argumentują, że uczucie senności po zjedzeniu indyka wynika raczej z faktu, że był to spory posiłek. Po jedzeniu spada przepływ krwi przez mózg, jego natlenienie i stąd ochota na poobiednią drzemkę.

7. Telefony komórkowe są zagrożeniem w szpitalach

To ostatni medyczny mit, w którym jest jednak nieco prawdy. Naukowcy nie zanotowali żadnego przypadku śmierci z powodu używania telefonu komórkowego w jakimkolwiek amerykańskim szpitalu. Okazjonalnie były jednak raportowane zaburzenia w funkcjonowaniu niektórych sprzętów, jak fałszywe alarmy na monitorach, złe odczyty kardiografu itd.

Pomijając stopień popularności, wszystkie te medyczne mity wahają się od nieudowodnionych do nieprawdziwych. Wybór dokonany przez Amerykanów można by z łatwością powiększyć choćby o to, że karmienie piersią chroni przed zajściem w ciążę. Może w przyszłym roku naukowcy zajmą się kolejną porcją zdrowotnych bajek. A my czytając, będziemy mówili: “No nie…, naprawdę?”.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Zobacz też:
  • No related posts

  • Posted by admin, filed under Medycyna. Date: January 9, 2008, 7:07 pm |

    One Response

    1. Psychobobas Says:

      Ciekawy wpis, bede mogl terroryzowac znajomych tymi nowinkami ;) Pozdrawiam

    Leave a Comment

    Your comment

    You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>

    Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.